Palenie papierosów w Dolinie Krzemowej

niedziela, 19.02.2017

Kraków. Idę na przystanek tramwajowy. Przede mną idzie facet znad którego unoszą się kłęby dymu. Zwalniam o dwa kroki, żeby nie wejść w chmurę smrodu.

Już na przystanku stoję 20 metrów od wiaty. Koło mnie dziewczyna 25 letnia. Pospiesznie dopala papierosa, a ogarek rzuca na tory tramwajowe. Do kolekcji tysiąca innych niedopałków i gum do żucia.

Dolina Krzemowa. Papierosy przestały być tłem każdego wyjścia między ludzi. Tutaj to palacz dostosowuje się do niepalących. Jak zachowują się palacze w Dolinie Krzemowej?

Edukacja w Kalifornii na temat papierosów

– Dlaczego nie ma tutaj palaczy? – pytam Jo. Młoda, rdzenna Kalifornijka. Nie pali.

– Kładziony jest duży nacisk na edukację. Od najmłodszych lat w szkołach uczy się, że papierosy są złe dla twojego zdrowia i osób w twoim otoczeniu. Dlatego nikt nie pali. Ale kiedyś tak nie było.

W szkołach prowadzone są specjalne zajęcia podczas których uczniowie dowiadują się o szkodliwości palenia. I wygląda na to, że edukacja działa. Gdy podniosłam temat wśród znajomych to wszyscy chórem zgodzili się, że to faktycznie działa. I generalnie nikt nie pali.

Stoimy w kolejce do kasy w naszym lokalnym markecie Safeway. Przy kasie nie ma stojaka z papierosami. Te dostępne są tylko przy obsłudze klienta. Pomijam już cenę – około 10 dolarów za paczkę. A od kwietnia 2017 cena ma jeszcze wzrosnąć. Podniesiona zostanie akcyza z 0,87 dolara na 2,87.

Palacze w Dolinie Krzemowej w pracy

W pracy tylko nieliczni wychodzą na petka bardzo rzucając się w oczy. Idą gdzieś za budynek i cichaczem wciągają dym. Nie ma kółka wzajemnej adoracji, tych fajnych ludzi, którzy obmyślają strategię podbicia kosmosu przy gęstym dymie. A gdy nawet palacze się trafią, zawsze gdy wracają z fajki pytają czy nie śmierdzą i czy to nie przeszkadza.

Ponadto firmy wspierają proces rzucania nałogu np. Microsoft, i jest dołączone do pakietu bonusów pracowniczych.

– Może źle, że to mówię, ale palacze kojarzą mi się tylko z osobami, które mało zarabiają i nie są wykształcone – kwituje znajoma.

Papierosy w miejscach publicznych

Dopiero po jakimś czasie zauważyliśmy, że na głównej ulicy Mountain View nikt nie pali. Obowiązuje zakaz palenia na całej długości ulicy, chyba że szybko przebiegniemy. Na pewno nie wolno stać przed wejściem do baru i kurzyć.

W miejscach publicznych czyli wokół budynków, na stadionach, placach zabaw i w restauracjach  obowiązuje zakaz palenia. Jeżeli palisz to z dala od ludzi i zawsze tak, aby dym nie leciał w stronę innych osób. Można palić dopiero 25 stóp, czyli 7,5 metra od budynku. Dlatego codziennie widzę moich sąsiadów wystających na ulicy z petkiem. U nas w kompleksie nie wolno palić w mieszkaniach.

Niektóre miasta w zatoce takie jak Palo Alto i San Rafael posunęły się aż tak daleko, że wprowadziły zakaz palenia w mieszkaniach, które sąsiadują z kolejnym mieszkaniem, czyli w complexach (coś a’la osiedle mieszkaniowe), condominiach (jeden budynek z mieszkaniami do wynajęcia), i szeregowcach. I nie ma znaczenia czy wynajmujesz czy jesteś właścicielem. Chodzi tutaj o dobro biernych palaczy, a jak wiadomo dym jest dla nich równie szkodliwy.

Co zobaczyć w Północnej Kalifornii? Może Yosemite?

Na szczęście dalej można palić na plażach i w parkach stanowych, choć krążyła ustawa, która miała tego zabronić. Ostatecznie gubernator jej nie podpisał. Jeżeli chodzi o parki narodowe sprawa jest dość płynna, w większości obowiązuje po prostu zakaz palenia w miejscach publicznych. Natomiast znajdują się tam specjalne miejsca przeznaczone dla palaczy oraz trzeba po sobie zabierać niedopałki. W sytuacji gdy obowiązuje zagrożenie pożarowe obowiązuje bezwzględny zakaz palenia na zewnątrz. Co ciekawe, można wtedy palić w samochodzie, jeżeli mamy zainstalowaną popielniczkę w środku.

„Stwarzaniu problemów” palaczom w Kalifornii poszło o krok dalej. W naszym stanie można kupić papierosy dopiero, gdy skończy się 21 lat. Ustawodawcy liczą, że Kalifornia ze względu na swoją liczebność, będzie świeciła przykładem dla innych stanów.

I tak sobie żyjemy w świecie bez dymu i zdążyliśmy już zapomnieć jak czasami uciążliwe może być palenie. Świat bezpapierosowy dołącza do listy moich ulubionych rzeczy w Dolinie Krzemowej.