Kauai (Hawaje) – wyspa tysiąca bogów i aloha

wtorek, 05.01.2016

Okrągły kawałek lądu wyłania się z morskiej toni. To Kauai  na Hawajach- wyspa nasiąknięta butelkową zielenią, która wita nas słońcem, wilgocią i aloha. Na szczycie Waialeale niezmiennie zawieszone są chmury, tworząc najbardziej wilgotne miejsce na ziemi (średnio 11 500 mm rocznie). Kiedyś w tych kłębiących się obłokach mieszkał najpotężniejszy hawajski bóg – Kane, pan lądów, życia i wody. To tylko jeden z licznej gromady, Hawajczycy wierzyli w setki, jak nie w tysiące bogów i bogiń. widok na Haene

Mieszkali oni w niebie, na płynących cumulusach. Odpowiedzialni byli za urodzaj, żywioły i dostatek. Pierwsi mieszkańcy wierzyli, że Kauai i Niihau (sąsiednia wyspa) to dzieci bogów, które spadły na ziemię w chwili przyjścia na świat. Nic więc dziwnego, że wyspa nazywana jest rajskim ogrodem. Naukowcy niestety przedstawiają mniej romantyczną wersję tej historii.

Na początku była… płyta tektoniczna

Wszystko zaczęło się 45 kilometrów pod ziemią, na dnie oceanu, kiedy ruszył się górny płaszcz pacyficznej płyty tektonicznej. W efekcie szczelina, która powstała dała ujście milionom litrów lawy, nadbudowując się na siebie. Przez miliony lat lawa wydostawała się z samego serca ziemi. Nie wiadomo, kiedy dokładnie powstały wyspy Kauai i Niihau, ale wiadomo, że większość ziemi na Kauai ma około 5-6 milionów lat. Kształt Kauai pozostał niezmienny od momentu pierwszej erupcji wulkanu Waialeale – gigantycznej góry wyłaniającej się z trzewi oceanu, po której spływały strumienie lawy. Jej krater jest największy na Hawajach – średnica ma od 16 do 32 km szerokości. Żyzna ziemia, gęste zalesienie, ostre zbocza i wilgoć do tej pory nie pozwoliły ustalić, gdzie dokładnie znajduje się centrum krateru. Góra większość czasu jest niedostępna, dzięki czemu pozostałą prawie nietknięta ludzką ręką.

Polihale

Natura (dalej ta przez duże N) nie szczędziła Kauai. Wyspa, zdana na łaskę i niełaskę żywiołów, ciągle wystawiana była na miażdżące siły oceanu, wiatru i deszczu. Smagana wiatrem i falami przez miliony lat stworzyła coś w rodzaju centrum handlowego, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Pierwsi mieszkańcy wyspy byli zaskoczeni bogactwem natury. Znaleźli wysokie klify i jałową ziemię na północnym zachodzie, lasy tropikalne i wysokie góry w centrum, oraz mnóstwo słodkiej wody. Nie było także żadnych zagrożeń ze strony zwierząt, bo żadne gatunki oprócz ptaków i kilku insektów nie zamieszkiwały wyspy. Pierwszym osadnikom ukazał się raj, z niewyobrażalnym bogactwem ziemi.

kanion

Nie tak daleko z Polinezji na Hawaje i Kauai

Pierwsi mieszkańcy pochodzili z Markizów, wysp na Oceanie Spokojnym. Była to jedna z najbardziej bezwzględnych ras w całej Polinezji. Ludzie często tatuowali sobie niebieskoczarnym kolorzem twarze, aby dodać sobie grozy. Prawdopodobnie z powodu wojny na Markizach, braku wolnego lądu i jedzenia postanowili zaryzykować i wyruszyć w nieznane. Tak trafili na Hawaje w IV lub V wieku. Ląd pełen dostatku spowodował, że rozpoczęły się podróże między Markizami, a Hawajami.

wybrzeze, Poipu

W idealnych warunkach tratwy, na których płynęli ludzie, trafiały bezpośrednio na wyspy polinezyjskie. Gdy jednak wiatr czy prąd zmienił swój kierunek Polinezyjczycy trafiali na Tahiti. Stąd Haitańczycy dowiedzieli się o Hawajach i również rozpoczęli wyprawy na drugą stronę na drugą stronę Pacyfiku.

To właśnie odróżnia Kauai od innych wysp archipelagu hawajskiego, czyli ewidentny kontakt dwóch kultur – hawajskiej i polinezyjskiej. Na przykład świątynie zarówno na Kauai jak i w Polinezji były zbudowane w tej sam sposób.

Kultura pierwszych mieszkańców Kauai opierała się o system hierarchii. Królowie i szefowie (nazywani ali’i) byli najwyżsi rangą. Ali’i ustalali zasady i tabu zwane kapu np. nie wolno było wchodzić do domu, w którym leżał nieboszczyk, kobiety nie mogły jeść w tym samym miejscu, co mężczyźni. Im było się wyżej w hierarchii tym mniej zakazów i kapu. Na Kauai ostało się kilka świątyń haieu, w których leczono chorych, ofiarowywano pierwsze zbiory, czy ustalano pokój.

świątynia

A pokój tak do końca nigdy nie nastał. Wielki król Hawajów Kamehameha I marzył o tym, aby zjednoczyć wszystkie wyspy archipelagu. Gdy jego plan był prawie w całości wykonany, zapragnął podbić także Kauai. Pech chce, że między Kauai a Oahu płyną bardzo silne prądy. Ocean pochłonął prawie całą flotę Kamehamehy. Władcy podpisali umowę między sobą, ale Kauai oficjalnie nigdy nie zostało podbite. Dlatego król Kauai Kaumauali’i nigdy nie został oficjalnie pozbawiony władzy na wyspie. Kauai zawsze była na swój sposób niezależna od pozostałych wysp.

Poipu

Język hawajski był językiem mówionym. Dopiero w XIX wieku misjonarze zapisali jego fonetyczną formę. Wtedy okazało się, że język używany na Kauai przypomina haitański – ewidentny dowód na kontakt dwóch kultur. Większość legend i historii była przekazywana ustnie z pokolenia na pokolenie. Ile bogów, tyle legend, zwyczajów i rytuałów. Na własnej skórze postanowiliśmy zapoznać się z dwiema lokalnymi tradycjami.

Historie opowiadane ciałem na Hawajach

Siedzimy w barze i sączymy mai tai. W knajpie gwarno, kelnerki biegają od stolika do stolika. Za chwilę ma zacząć się występ lokalnego artysty grającego covery i tradycyjne pieśni hawajskie. Ktoś przygasza światło, zaczyna się.

Na maleńką scenę wchodzi mężczyzna z gitarą i wysoka kobieta w długiej jedwabnej sukience zdobionej hawajskimi kwiatami. Włosy spięte w ciasny kok, a na szyi lei z muszli. On śpiewa, ona tańczy.

Hula to sposób opowiadania historii przy akompaniamencie piosenek lub przyśpiewek (mele), ruchem ciała i rękoma. Każdy gest oznacza coś innego, zazwyczaj jest związany z naturą np. ruch ręką oznacza chwiejące się drzewo lub fale w oceanie. Protestanccy misjonarze przypływający na wyspę w XIX wieku uznali hula za pogański taniec i zabronili go wykonywać. Wtedy hula przeszło do undergroundu. Od lat 70-tych XX wieku hula przeżywa renesans, i ten który oglądaliśmy, to hula ‘auana. Wykorzystuje się w nim instrumenty oraz wokal, w przeciwieństwie do starodawnego, w którym używa się tylko i wyłącznie perkusji.

rezerwat

Mężczyzna zaklina czas śpiewając, a kobieta uśmiechając się buja biodrami. Rękoma pokazuje ptaki, drzewa, fale, czegoś wypatruje. Rozprostowuje ręce i obraca się dookoła. Kuca, następnie raptownie podnosi się do góry i rękami wskazuje niebo. Widownia wpatrzona jest tylko w nią. Nikt nie wie, jaki ruch będzie następny. Po występie para zbiera gromkie brawa.

Hula zazwyczaj kojarzy nam się z kobietą w zielonej, trawiastej spódniczce, z kokosami na piersiach i girlandzie kwiatów na szyi, która kołysze swoimi pełnymi biodrami w rytm melodii przygrywanej na ukulele. Rzeczywistość jest z goła inna.

pole kolo skrzynki

Lei to wyraz miłości

Słodkie słowa spadają z naszych ust i zaczepiają się o girlandy storczyków, które delikatnie wkładamy sobie na ramiona. Czas stanął.

Hawaje i lei to pierwsza rzecz, która przychodzi nam do głowy. Największy wyraz miłości i szacunku na Hawajach to obdarowywanie się lei, czyli sznurem egzotycznych kwiatów, piór, orzechów czy muszli. Zwyczaj przybył na wyspy wraz z Polinezyjczykami – kiedyś służył jako sposób na odróżnienie się spośród innych lub jako symbol pokoju wymieniany między wodzami dwóch plemion. Dzisiaj to wyraz miłości.

Lei obdarowujemy się bez szczególnej okazji, ale ponieważ to symbol naszych uczuć należy przestrzegać kilku reguł. Po pierwsze lei nie wyrzuca się nigdy do śmieci, bo jest to równoznaczne z wyrzucaniem do śmieci miłości osoby, która nam je dała. Tradycyjnie lei powinno zostać oddane w miejsce, w którym powstało. Często jest to niemożliwe, a lei powinno być zwrócone matce Ziemi. Jak? Zostaje zasuszone na drzewie, jest palone albo zagrzebywane w ziemi. Często spotykaliśmy się właśnie z wysuszonym lei na drzewach. Nasze lei wisi w szafie i suszy się.

plaza Anahola

Po drugie lei nie powinnyśmy zdejmować w obecności osoby, od której je otrzymaliśmy. Możemy ją w ten sposób urazić. Jeżeli chcemy tak zrobić, to tylko dyskretnie.

Po trzecie lei powinno łagodnie opadać z naszych ramion z przodu i na plecach.

Po ostatnim zamachu w Paryżu, reprezentacji Hawajów wysłali specjalne lei do Francji ze słowami miłości i aloha, o którym mogliście poczytać w mojej poprzedniej notce.

rezerwat 2

Wyróżnia się wiele typów lei, jednak te, które przykuły najbardziej moją uwagę to lei wykonane z maleńkich muszli. Tradycyjnie wykonywane przez kobiety z Nihau są warte kilka tysięcy dolarów. Dlaczego? Kobiety codziennie rano wychodzą na plażę i przeczesują piasek w poszukiwaniu idealnych muszli. Powstanie jednego lei może trwać nawet do kilku lat.

Lei można wykonać na zamówienie. Są także dostępne w lodówkach w większych supermarketach.

Lei to miłość, więc kochajcie się i szanujcie wzajemnie.


Więcej o Hawajach:

  1. Co znaczy Aloha?
  2. Sposoby na tanie Hawaje

Źródła:

http://www.huffingtonpost.com/entry/hawaii-residents-send-aloha-to-paris-with-mile-long-lei_5653ba5ee4b0d4093a58fff6

https://www.hawaiiflowerlei.com/leitradition.aspx