Wielki Kanion w jeden dzień – co zobaczyć?

wtorek, 20.09.2016

Na południowym wjeździe do Wielkiego Kanionu witały nas cykady, głód i czterdziestostopniowy upał.  Byliśmy już zmęczeni po ponad tygodniowej tułaczce od parku narodowego do parku narodowego. Licznik wyświetlał, że to już 2,5 tys. mil odkąd wyruszyliśmy z domu.

Wielki Kanion był ostatnim punktem na naszym roadtripie Yosemite-Zion-Antelope-Horseshoe Bend-Monument Valley. Więcej o roadtripie pod tym linkiem.

Jesteśmy tam tylko 24 godziny. Więc jak to zrobić, żeby zobaczyć w wystarczający sposób Wielki Kanion w jeden dzień, a właściwie jego południową krawędź, czyli South Rim?

Informacje na temat noclegu, temperatury, przygotowania głębiej w notce.

Panorama Wielkiego Kanionu znad Hermits Point. Ostre słońce, wyblaknięte kolory

Wielki Kanion w jeden dzień – zwiedzanie (South Rim)?

Kiedy przyjechać?

Przyjechaliśmy na miejsce około godziny 15 i zostaliśmy do godziny 15 następnego dnia. Dzięki temu mieliśmy czas zobaczyć same smaczki kanionu. Prawda jest taka, że  przyjeżdżając w to miejsce czekamy na płonące wschody i zachody słońca nad krawędzią, więc warto tak wykombinować, żeby mieć możliwość zobaczenia przynajmniej jednego z nich.

Oczywiście najcieplejsze jest lato, które w Wielkim Kanionie obowiązuje od maja do końca sierpnia. Należy liczyć się z upalnymi dniami i chłodnymi nocami oraz z największą ilością turystów.

Mather Point w Wielkim Kanionie, zachód słońca, ludzie na krawędzi, ciepłe kolory, spokój

Wielki Kanion w jeden dzień – o czym pamiętać?

Przede wszystkim należy wziąć ze sobą zdrowy rozsądek i nie szarżować. Musimy pamiętać, że jesteśmy na płaskowyżu, cały czas jesteśmy na 2135 m n.p.m., czyli więcej niż Kasprowy, więc nasz organizm może w różny sposób reagować. Dajmy sobie czas na aklimatyzację. Trzeba wziąć poprawkę na to, że spacery w wysokiej temperaturze, przy palącym słońcu to nie to samo, co chodzenie po polskich górach. Musimy kontrolować ile pijemy wody (minimum 2 litry w ciągu dnia!) oraz mieć zawsze coś do picia ze sobą. Ograniczmy picie kawy oraz alkoholu, które odwadniają.

Nakrycia głowy, krem z wysokim filtrem powinny być w naszym podstawowym wyposażeniu. Jeżeli jesteśmy nieprzygotowani do pójścia na trasę, nie powinniśmy wybierać się poniżej krawędzi. Z powodu braku wody i przegrzania grozi nam udar i zasłabnięcie, a do tego dość łatwo można się zgubić na szlaku. Kanion jest ogromny, pomoc może nie dotrzeć na czas. Z naturą nigdy nie wygramy.

Aby uniknąć przegrzania i poparzeń słonecznych możemy wziąć ze sobą długie, cienkie spodnie oraz cienkie podkoszulki z długim rękawem.

Gdy nadchodzi burza, co zdarza się dosyć często latem, należy jak najszybciej opuścić krawędź kanionu, ponieważ pioruny często uderzają w takie miejsca.

Gdy jesteśmy na ścieżce, nie schodźmy z niej. W ten sposób unikniemy zadeptania kanionu. Za jedną osobą, która pójdzie w bok, pójdzie kolejna, i kolejna, i kolejna. W samym 2015 roku Wielki Kanion odwiedziło 5,5 miliona turystów. Robi skalę. Szanujmy wszystko, co wokół nas. W końcu jesteśmy w miejscu, które zawsze oglądaliśmy na zdjęciach z cudami natury.

Jak dojechać do Wielkiego Kanionu?

Samolotem najlepiej kierować się na największe lotniska w okolicy, czyli Las Vegas w stanie Nevada, Phoenix w Arizonie lub Salt Lake City w Utah. Z lotnisk najlepiej wypożyczyć sobie samochód lub kampera. Z Las Vegas do południowej krawędzi jest 277 mil (445 km) , z Phoenix 223 (359 km).

Ile kosztuje wstęp do Wielkiego Kanionu?

Na rok 2016 wstęp to 30 dolarów od samochodu. Jeżeli planujemy zobaczyć więcej niż dwa parki narodowe w Stanach, najlepszą opcją będzie zakupienie sobie Annual Pass (80 dolarów). Upoważnia nas do wjazdu na teren parków narodowych już bez dodatkowej opłaty przez cały rok (liczy się miesiąc zakupu). Możemy zakupić go na stronie internetowej lub u strażników. Jest to wejściówka imienna, jest miejsce na dwa nazwiska, więc jeżeli planujemy je potem komuś odsprzedać, zostawmy drugie miejsce wolne. Pamiętajmy, aby zawsze mieć przy sobie także dowód tożsamości, który potwierdzałby nasze nazwisko.

Na stronie fly4free od czasu do czasu pojawiają się ogłoszenia, w których ludzie sprzedają swoje wejściówki. Warto zobaczyć, a nuż się trafi okazja.

Wstęp dla motocykla kosztuje 25 dolarów, 15 dolarów jeżeli wchodzimy do parku na pieszo, w autobusie lub pociągiem.

 

Gdzie spać w Wielkim Kanionie?

Zaplecze noclegowe jest bardzo rozbudowane. Centrum hotelowe znajduje się niedaleko w Tusayan. W samym Grand Canyon Village znajdziemy również wiele hoteli i pensjonatów. Obłożenie tych miejsc jest duże, dlatego należy z dużym wyprzedzeniem zarezerwować miejsce. Jeżeli jednak tego nie zrobiliśmy, nie musimy załamywać rąk! Często zdarza się, że rezerwacje zostają odwołane na ostatnią chwilę. Dlatego warto dzwonić do hotelu/pensjonatu do skutku. Ceny hoteli są wysokie. www.grandcanyonlodges.com lub www.visitgrandcanyon.com

Staraliśmy się zorganizować wyjazd po kosztach, więc spaliśmy na kampingu Mather Campground i bardzo sobie chwaliliśmy. Cena nieporównywalnie niższa niż w hotelach, ale również należy dokonać rezerwacji dużo wcześniej (najlepiej dwa miesiące wcześniej). W Grand Canyon Village jest jeszcze jeden kamping: Desert View Campground. Strony do rezerwacji: http://www.recreation.gov/  i http://www.reserveamerica.com/ (strony bywają toporne).

Gdy rezerwujemy sobie miejsce na kampingu należy doliczyć opłatę za rezerwację ok. 7 dolarów. Na kamping należy wziąć dla siebie czołówkę, ponieważ drogi nie są oświetlone.

Prysznica nie ma bezpośrednio na terenie kampingu. Znajduje się nieopodal w budynku Camper Services (zaraz po wyjeździe z Mather Campground, po prawej stronie). Za jakieś 2 dolary możemy wykąpać się w gorącej wodzie. Na miejscu znajduje się także pralnia.

Na całym terenie Kaibab National Forest możemy bezpłatnie rozbić namiot. Osobiście nie próbowaliśmy.

Jeżeli chcemy spać poniżej krawędzi należy ubiegać się o specjalne pozwolenie. Należy o tym pamiętać i załatwić pozwolenie z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. www.nps.gov/grca

Zwierzęta w Wielkim Kanionie i kamping

Na pierwszy rzut oka Wielki Kanion i okolica sprawiają wrażenie dość jałowej ziemi. Nie można być bardziej w błędzie. Miejsce tętni życiem, które raczej po prostu nie wychodzi na zewnątrz, gdy „za oknem” 45 stopni.

Wielki Kanion jest domem dla 373 gatunków ptaków, 89 ssaków, 56 gadów i 17 ryb. Wśród ssaków możemy spotkać mulaka czarnoogonowego (na moje niewprawne oko wygląda jak wyliniała sarna), łosie (z tymi nie zadzierajmy!), kojoty, wiewiórki, a przy odrobinie szczęścia owcę wielkorogą. Wśród gadów znajdziemy 20 gatunków grzechotników, wśród nich najpopularniejszy różowy grzechotnik, który zlewa się z różowawym kolorem skał kanionu.

Najciekawszym zwierzęciem, które możemy podziwiać jest kondor kalifornijski. Jeszcze w latach 80-tych był na granicy wyginięcia. Teraz, dzięki ciężkiej pracy tutejszych biologów i ornitologów, ma się już dobrze, rodzą się małe. Kondory najczęściej spotkamy szybujące nad Bright Angel Lodge na południowej krawędzi.

Po czym odróżnić kondora kalifornijskiego od sępa? Kondory są znacznie większe, ich rozpiętość skrzydeł może wynosić do 3 metrów, podczas gdy sępy dochodzą do 2 metrów. Dodatkowo w czasie lotu sępy bardziej machają skrzydłami, podczas gdy kondory delikatnie przecinają powietrze.

Do rzadkości należy spotkanie niedźwiedzia. Jakby ktoś się zastanawiał to w parku nie ma niedźwiedzi grizzly.

Łoś je trawę w Grand Canyon Village, turyści robią mu zdjęcie

I jeszcze anegdotka na temat zwierząt.

Gdy wjeżdżamy na kamping, przy budce rangerów wisi kartka, na której jak byk stoi, aby chować całe jedzenie i inne przedmioty do samochodu, gdy odchodzimy od namiotu. Więc jak pisali tak robimy. Na stole zostawiamy jedynie świeczkę, myśląc sobie, że jaki zwierz będzie chciał jeść świeczkę. Wstajemy rano, świeczka wywalona za nasz namiot. Kruki buszowały na stole. Dlatego nauczka na przyszłość: jeżeli coś piszą strażnicy i czegoś wymagają, należy to zrobić. Dla dobra zwierzyny (a my przy okazji unikniemy mandatów, ale to opowieść na inną notkę).

 

Jestem osobą niepełnosprawną. Jestem rodzicem z małym dzieckiem, które wkładam do wózka. Czy mogę zwiedzić Wielki Kanion?

Tak. Wielki Kanion oraz inne parki narodowe, które zwiedziłam (Zion, Yosemite, Lassen Volcanic, Kings Canyon) mają wylane asfaltowe ścieżki do najbardziej popularnych punktów turystycznych. Oprócz tego często kursuje autobus, który dostosowany jest do przewozu osób niepełnosprawnych lub przewozu wózków dziecięcych. W centrach turystycznych znajdują się sklepy, restauracje, hotele dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Jaka jest temperatura w Wielkim Kanionie?

Na południowej krawędzi latem musimy być przygotowani na upały, temperatura dochodzi nawet do 47 stopni Celsjusza na dnie kanionu. W ciągu dnia średnio wynosi 38 stopni. Gdy byliśmy w kanionie temperatura wynosiła 44 stopnie, a nie schodziliśmy niżej. Ale to nic w porównaniu z temperaturami w Dolinie Śmierci, którą odwiedziliśmy wcześniej.

Zimą na południowej krawędzi często pada śnieg i temperatura spada do -4 stopni Celsjusza.

Organizacja południowej krawędzi (South Rim) Wielkiego Kanionu

Muszę przyznać, że jak komunikacja miejska nie działa w Stanach, tak w parkach narodowych funkcjonuje fantastycznie. Klimatyzowane,  duże autobusy jeżdżą w każdy zakątek południowej krawędzi kanionu. Odjazdy co 10-15 minut. Bez problemu osoby starsze mogą się przedostać w wybrane przez siebie miejsce. Przy każdym większym punkcie widokowym znajdują się toalety, a przy niektórych nawet bary z jedzeniem.

Na wjeździe dostajemy od rangerów mapkę z wszystkimi najważniejszymi punktami na południowej krawędzi Wielkiego Kanionu. Także nawet nieprzygotowani dostajemy pod nos rzetelne i sprawdzone informacje.

Park jest dobrze oznakowany, nie pomylimy zjazdów, w przeciwieństwie do każdej kalifornijskiej autostrady.

Czy jest sklep w Wielkim Kanionie?

Tak, w Grand Canyon Village. Szukajcie napisu General Store. Sklep jest dobrze zaopatrzony, znajdziemy zarówno jedzenie jak i sprzęty kampingowe i górskie, ale ceny w nim są kalifornijskie, albo nawet ponad-kalifornijskie. W skrócie jest bardzo drogo. Więc lepiej przyjechać już trochę zaopatrzonym.

Odpowiedzialna turystyka w Wielkim Kanionie

Będąc świadkiem tego cudu natury należy dbać o to, aby następne pokolenia miały możliwość zobaczenia Wielkiego Kanionu. Musimy być świadomi, że każda nasza decyzja czy to konsumencka czy turystyczna ma wpływ na kształt tego miejsca. Dlatego wszystkie decyzje podejmujmy świadomie. Poniżej kilka przykładów odpowiedzialnej turystyki.

Woda w Wielkim Kanionie

W Wielkim Kanionie musimy pamiętać, aby wziąć ze sobą własne butelki lub wielorazowe kubki na wodę (są bardzo popularne w Stanach, dostaniemy w każdym WalMarcie i w większości sklepów). Woda butelkowana nie jest dostępna na terenie Wielkiego Kanionu (oprócz General Store). Przy południowej krawędzi wszędzie postawione są specjalne punkty, w których możemy nabrać wody (jest całkowicie zdatna do picia, nie ma się czym martwić). W ten sposób zarząd Wielkiego Kanionu walczy z dużą ilością plastikowych butelek, która przed wprowadzeniem zakazu stanowiła 20% śmieci z całego parku.

Popularnym amerykańskim sposobem na odwodnienie (lub studenckim sposobem na kaca) jest picie płynu dla dzieci Pelialyte, który dostaniemy w każdym większym sklepie. Rodzice używają go, gdy maluch dostaje biegunki.

Widok na Wielki Kanion, koło wieży widokowej na południowej krawędzi (South Rim), ciepłe światło, pomarańczowa barwa skał

Wycieczka helikopterem lub awionetką nad Wielkim Kanionem

Wyobraź sobie siebie nad ogromem przestrzeni. Lecisz, a pod tobą bezkres. Mózg nie przetwarza informacji, które dostarczają mu oczy. Jest ciepło, słońce powoli zatapia się w horyzoncie. Skały pod tobą przybierają pomarańczowy kolor, niektóre robią się karminowe. A Twoja dusza wyje w środku ze szczęścia. Czy nie tak powinien wyglądać lot nad Wielkim Kanionem?

Oczywiście, jeżeli to Twoje marzenie, warto je spełnić. Ale należy zastanowić się nad tym jaki wpływ na cały ekosystem mają loty. W Kanionie walczy się z zanieczyszczeniem powietrza oraz zanieczyszczeniem hałasem, dlatego warto zdawać sobie sprawę, że taki lot odbija swoje piętno na naturze.

Dlatego warto zadać sobie kilka pytań: czy koniecznie muszę lecieć? Jeżeli tak, to warto wybrać taką firmę, której samoloty są ciche i mają najmniejszą emisję spalin. Zrobić to po prostu z głową. Co roku z takiej formy zwiedzania Wielkiego Kanionu korzysta milion osób.

Loty odbywają się nad Zachodnią Krawędzią (West Rim). Wycieczek szukajmy z najbliższych lotnisk: Tusayan, Las Vegas, Phoenix, Sedona, Page czy Hualapai Reservation.

Jak z zasięgiem w Wielkim Kanionie?

Zasięg jest, ale nie z każdym operatorem. Lepiej założyć, że po prostu go nie będzie. Nasz operator (US Mobile) nie miał tam pokrycia, ale widzieliśmy ludzi, którzy swobodnie rozmawiali przez telefon i używali Internetu.

Czego żałujemy, że nie zrobiliśmy?

Nie poszliśmy na słynny przeszklony taras widokowy. Nie braliśmy udział w żadnej prelekcji organizowanej przez rangerów.

Co zrobimy następnym razem?

Naszym marzeniem jest wybranie się na spływ kajakowy rzeką Kolorado. W przyszłym roku!

Podsumowując

Południowa strona Wielkiego Kanionu jest bardzo turystyczna, ale zawsze znajdziemy bezludny kawałek krawędzi tylko dla nas. Warto przyjść, zachwycić się i zaplanować kolejną wyprawę do Wielkiego Kanionu. Mam nadzieję, że ogrom Wielkiego Kanionu będzie śnił się Wam po nocach!

 

Wielki Kanion był częścią naszego roadtripa po zachodnich stanach USA, o którym możecie poczytać tutaj: Roadtrip po zachodnich Stanach cz. 1

Notkę napisałam na podstawie własnych doświadczeń, przewodnika Lonely Planet – Grand Canyon National Park (wyd. 2016) oraz materiałów rozdawanych na wejściu do parku.

 

Strony z dodatkowym info:

www.nps.gov/grca

www.grandcanyon.org


Czy byliście w Wielkim Kanionie? Jakie były Wasze wrażenia? Podzielcie się w komentarzach!