7 rzeczy, które lubię w Kalifornii (Dolina Krzemowa)

środa, 03.08.2016

My tu sobie pitu-pitu o podróżach, wyjazdach, road tripach i namiotach, a ja kompletnie zapomniałam o tym, żeby napisać coś od siebie. W Kalifornii jesteśmy już dziesięć miesięcy, więc do pewnych spraw już się przyzwyczaiłam, pewne dalej mnie denerwują. Czas na małe podsumowanie. Przed Wami 7 rzeczy, które lubię w Kalifornii (dokładnie w Dolinie Krzemowej).

1. Wino w Kalifornii

Kto nie lubi napić się wina niech pierwszy podniesie rękę! Jak pewnie wiecie Kalifornia winem stoi. W każdym sklepie półki uginają się od kalifornijskiego trunku, ciężko jest znaleźć coś importowanego. W związku z tym nie pozostało nam nic innego jak przerzucić się tutejsze wino. W rezultacie nasze kubki smakowe otworzyły się na zupełnie nowe doznania. Zapomnijcie o siarze i bólu głowy na następny dzień. Tutejsze wina to delikatny raj dla podniebienia. Więc chcąc nie chcąc wyruszyliśmy na winną wędrówkę przez lokalne trunki. Z tej drogi nie ma odwrotu, bo nawet cabernet sauvignon nie wykręca języka.

Przygotowałam dla Was specjalną infografikę na temat wina w Kalifornii:infografika wino kalifornia

W sklepach wino jest tanie i dobre, a wybór ogromny. Przykładowo za koszt przeciętnej kawy na wynos możemy tutaj kupić wino, w którym nie będzie czuć siarki, a i głowa nie pęknie po jednym kieliszku. Chcę polecić wam coś dobrego, ale wiem, że ceny w Polsce są rozbieżne, niestety.

Możecie poczuć smak i aromat Kalifornii próbując np. Barefoot Pinot Grigio, tutaj za jedną kawę zwykła butelka, dwie kawy litrowa butelka. To białe, delikatne wino idealnie smakuje z kostką lodu. Czerwone Dark Horse to wytrawne wino, które na pewno będzie Wam smakowało do obiadu. Z tego co wiem, do obiadu polecane jest także wino Benzinger, ale sami nie próbowaliśmy. Jeżeli wpadnie Wam w oko wino Apothic Red też nie pożałujecie swojego wyboru.

Wino Kalifornia

Kalifornijskim królem czerwonego wina jest bezapelacyjnie cabernet sauvignon. Merlot i pinot noir są równie popularne. Ciekawym winem jest zinfandel, który może mieć nawet 16% alkoholu. Jego historia dopiero niedawno została odkryta. Okazuje się, że wino, które rośnie sobie całkiem nieźle w tutejszych warunkach (na trzecim miejscu pod kątem produkcji wina), ma swoje korzenie w Chorwacji jako Crljenak Kastelanski i we Włoszech jako Primitivo.
Jeżeli królem czerwonych win jest cabernet to królową wśród białych jest Chardonnay. To ulubione białe wino Kalifornijczyków, a a tuż za nim plasują się muscat, pinot gris/girgio, pinot blanc, riesling i sauvignon blanc. Więcej możecie dowiedzieć się tutaj: http://www.discovercaliforniawines.com/meet-the-grapes/. Ostatnim trendem wśród bogatych i\lub znanych jest posiadanie własnej winiarni.

2. Zimny chów i japonki

Japonki zamiennie na sandały są podstawą obuwniczą w tutejszym rejonie. Bez względu na to czy jest +30 czy +3 zawsze znajdziemy osoby wartko drałujące po asfalcie w lekkim obuwiu. Czapki i szaliki odłożone są do lamusa, mimo że od listopada do stycznia nocą temperatura waha się w okolicach zera. Tutaj cienko ubranym chodzi się cały rok. Gdy w Polsce zbliżamy się nieuchronnie do temperatury 10 stopni w dzień to zaczynamy zakładać przejściową kurtkę, a pod spód wkładamy więcej warstw. Przeziębienie a kysz!

IMG_20160723_134048

Tutaj przy 10 stopniach po prostu ubieramy grubszy sweter. Oczywiście do japonek. Jakie było moje zdziwienie, gdy przyjechałam do Polski w grudniu, było właśnie 10 stopni i ludzie przypatrywali mi się, bo miałam na sobie tylko sweter. Przyjemny chłodek.

Zimny chów nie opuszcza nas nawet latem. W tym momencie w dzień jest gorąco, ale nocą jest w granicach 13 stopni. Ktokolwiek liczył na gorące wieczory, będzie mocno rozczarowany.

nogi kalifornia basen

3. Mieszkam w przyszłości

Halo, halo tu przyszłość, chciałoby się powiedzieć. Na ulicach jeżdżą autonomiczne samochody Google, a na każdym rogu stoi futurystyczna Tesla. Pod supermarketami i biurowcami znajdziemy ładowarki do elektrycznych samochodów. Coraz więcej osób jeździ małymi elektrycznymi samochodami np. Fiatem 500 (tylko w Stanach oferowana jest taka wersja) czy Nissanem Leaf. Wkrótce wszyscy staniemy się częścią rozwiązania jak to mówili w South Parku (link do odcinka o Priusie: http://southpark.cc.com/clips/155193/thanks). Oby więcej takich cacuszek!

I wszystko na to wskazuje. Kalifornia chce ograniczyć emisje spalin do atmosfery. Ambitny plan zakłada, że do 2020 roku 1/3 prądu będzie pochodziła z odnawialnych źródeł energii, a do 2030 połowa. Poza elektrowniami, za dużą część emisji spalin są odpowiedzialne samochody. Rozwiązaniem Kalifornii na ten problem są samochody elektryczne i hybrydowe. Rząd stanowy do końca marca 2016 roku dopłacał do samochodów elektrycznych i hybrydowych, odpowiednio 2500$ i 1500$ dolarów. W tym momencie zasady trochę się zmieniły i dopłaty są zależne od zarobków kupującego.

Tesla

Dodatkowym plusem takiego auta jest możliwość korzystania z carpool lane, czyli specjalnego pasa na autostradzie. Po takim pasie mogą jeździć tylko i wyłącznie samochody elektryczne lub samochody z więcej niż jednym pasażerem. W tutejszych warunkach jest to naprawdę sporym udogodnieniem, ponieważ korki na autostradach są ogromne. Takie rozwiązanie potrafi skrócić nam czas dojazdu do pracy o pół godziny lub więcej.

Oprócz tego koszty benzyny spadają nam o połowę w przypadku hybryd, a w przypadku elektrycznych samochodów jeździmy za darmo (ładowarki w miejscach publicznych są bezpłatne).

Dzięki czemu na tutejszych ulicach zobaczycie najwięcej hybryd i elektrycznych samochodów na świecie. Czasami sama jestem zaskoczona widząc duże SUVy w wersji hybrydowej np. Toyota Highlander.

Ale samochód jaki jest każdy widzi. Za to nie dalej jak dwa miesiące temu, idąc do biura miałam spotkanie pierwszego stopnia z robotami. Białe roboty-czopki jeździły tam i z powrotem przed budynkiem i pilnowały porządku na parkingu. Zamurowało mnie doszczętnie, bo kto by się spodziewał mechanicznego czopka większego ode mnie w drodze do pracy? No właśnie. (Sprawdźcie jak wyglądały tutaj: http://knightscope.com/).

robot biały kalifornia

Czyżby orwellowski sen się spełniał? Kilka dni temu spędzając sobotę w centrum handlowym, spotkaliśmy się z czopkiem ponownie. Tym razem nie była to firmowa pokazówka. Robot pracował na pełen etat i chronił sklepy tegoż przybytku. Dzieci cieszyły się widząc taką zabawkę. XXI wiek.

Autonomiczne roboty na razie pełnią rolę prewencyjno-ostrzegawczą. Jeżdżą, patrolują i przekazują obraz nagrany kamerami 360 używając technologii podobnej do google’owskich autonomicznych samochodów. Gdy zaczniemy je zaczepiać odezwą się z powrotem. Docelowo mają zwiększać bezpieczeństwo, a nawet chronić ludzi przed masowymi strzelaninami. Nie mają przy sobie żadnej broni. Roboty mają pomagać ochroniarzom i policjantom.

robot czerwony

Już nie wspomnę o tym, że do naszego mieszkania zawitała Alexa, czyli inteligentny głośnik od Amazona, który rozpoznaje proste komendy np. Alexa, nastaw budzik na 6.45 lub Alexa, puść moją ulubioną piosenkę. Rzucamy krótkimi hasłami w stronę głośnika, a on nas słucha. Historie rodem z filmów science-fiction są rzeczywistością!

4. Przyroda

Przyznam szczerze, że na samym początku przyroda specjalnie mnie nie uwiodła. Jedyne, co nas otaczało to spalone góry, zero zieleni i kilka wyschniętych drzew. Ale wszystko zmieniło się na wiosnę. Buchnęło kwiatami, zielenią, życiem.

krowy natura kalifornia

W naszej okolicy znajduje się mnóstwo większych i mniejszych parków krajobrazowych, do których co weekend wybieramy się na spacer. Gdy tylko wyjedziemy poza zgiełk miasta, otwiera się przed nami dzika Kalifornia pełna saren, kondorów, łosi, niedźwiedzi, dzięciołów, węży i innych zwierząt.

Wtedy Ameryka dotyka mojej duszy i wzrusza swoim nieporównywalnym pięknem. Szymon wie, bo płaczę mu czasami w rękaw. Bez znaczenia czy to wysokie góry Sierra Nevada, pustynia Mojave, czy winnice w okolicach Napy, jest sielsko-anielsko. Więcej o Kalifornii możecie poczytać tutaj: Wzdłuż wybrzeża Kalifornii (Big Sur).

Dzięcioł natura kalifornia

5. Awokado

Czy wiecie że awokado to jeden z pierwszych owoców, które próbują tutejsze dzieci? Razem z maluchami i ja odkryłam awokado. Nie ma się za bardzo o czym rozpisywać, ale muszę przyznać, że dzięki niemu nasza kuchnia nabrała nowego charakteru. Awokado jemy z jajecznicą albo z tuńczykiem; lub w wersji awokado wymieszane z mango i truskawkami, lub z jajkiem i szpinakiem, a całość zapijamy różowym szampanem (tak, w Kalifornii popularny napój do brunchu lub późnego śniadania to szampan).

 

Brunch kalifornia

 

Bijąc rekordy popularności w spożyciu (w 2013 roku w San Francisco zjedzono prawie 95 milionów sztuk) awokado doczekało się własnej komisji. Na jej stronie http://www.californiaavocado.com/ znajdziecie przepisy na smaczne dania z avocado w roli głównej. To świetne źródło inspiracji.

Mała wskazówka dla tych, którzy wybierają się w nasze okolice: na przydrożnym straganie tuż za zatoką można kupić dziesięć świeżych awokado za dolara. Gdy tylko opuszczacie Dolinę Krzemową nagle ceny spadają.

awokado kalifornia

6. Dobre warzywa i owoce przez cały rok

Gdy pierwszy raz poszliśmy do sklepu spożywczego, padło na supermarket Safeway. Pierwsze wrażenie to czyste owoce i warzywa ustawione w rządki i piramidki, które błyszczały w sztucznym świetle. Nasze oczy jadły wszystko, co było w zasięgu wzroku. Wędrowaliśmy od półki do półki i nie mogliśmy się zdecydować, co zapakować do koszyka. Czar prysł, kiedy wróciliśmy do domu z pełnymi siatkami. Nasze produkty nie wydzielały żadnego zapachu, a po dwóch dniach nadawały się tylko do kosza na śmieci.

mango kalifornia

Dlatego postanowiliśmy znaleźć inny sklep. A pomogły w tym nasze nosy. Za każdym razem, gdy przechodziliśmy obok zapyziałego sklepu przy Moffet Boulevard w Mountain View w powietrzu unosił się słodki zapach owoców. Początkowo obojętni, z czasem zaciekawiliśmy się źródłem zapachu. I wtedy okazało się, że w sąsiedztwie mamy najlepszy na świecie sklep meksykański, który sprowadza produkty z Europy Wschodniej oraz Ameryki Południowej. W asortymencie mają Ptasie Mleczko, krówki i śliwki w czekoladzie. Kartony i skrzynki na zewnątrz wypełnione są po brzegi świeżymi owocami i warzywami, a pani sprzedawczyni poinstruuje jak wybrać najlepszego arbuza. Nie ma błysku ani idealnych piramidek. Za to jest prawdziwy sklep.

warzywa kalifornia

Kiedyś już wspominałam o tym, że Kalifornia to stan farmerski, który zaopatruje cały kraj w warzywa i owoce. Gdy kiedyś jechaliśmy przez Dolinę Centralną przez cztery godziny mijaliśmy tylko pola marchewek, pastwisk dla bydła, sadów i winnic. W okolicach Watsonville plantacje różnego rodzaju jagód pokrywały ziemię po horyzont, a w powietrze pachniało czerwienią truskawek. W Kalifornii znajduje się 76 tys. farm, które w większości produkują mleko i nabiał. Do Unii Europejskiej Kalifornia eksportuje najwięcej win, migdałów i pistacji. I żeby była jakaś skala to w 2014 roku w Kalifornii wyhodowano milion ton marchewek, a w Polsce 823 tys. ton.

banany

7. W Bay Area nie ma komarów

To było duże zaskoczenie, ale akurat w miejscu gdzie mieszkamy te małe skurczybyki nie latają. Owszem, zdarzy się jeden raz na czas, ale bardzo rzadko. Okolice San Francisco rokrocznie pryskane są przed wylęgiem komarów, aby uchronić mieszkańców przed Wirusem Zachodniego Nilu. Wprowadzony jest specjalny program, który jak widać, przynosi dobre rezultaty.

8. Nikt nie pali

To zdecydowanie przebija wszystkie powyższe podpunkty. Palenie jest zabronione nawet we własnym mieszkaniu. Piszę więcej o paleniu w Dolinie Krzemowej tutaj: Palacze w Dolinie Krzemowej.

 

Źródła

O komarach:
https://www.sfdph.org/dph/eh/WestNile/default.asp
https://www.reddit.com/r/sanfrancisco/comments/1z6fsl/mosquito_seasons_in_sf/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_Zachodniego_Nilu
http://www.westnile.ca.gov/wnv_faqs_basics.php?id=25

O rolnictwie:
https://www.cdfa.ca.gov/statistics/PDFs/2015Report.pdf
http://www.arr.gov.pl/data/00321/rynek_warzyw_w_polsce_2015.pdf
https://www.washingtonpost.com/news/wonk/wp/2015/01/22/the-sudden-rise-of-the-avocado-americas-new-favorite-fruit/
http://www.californiaavocado.com/

O winie:
http://www.wineinstitute.org/resources/statistics/article83

Samochody elektryczne:
http://www.greencarreports.com/news/1102251_how-many-electric-cars-does-california-buy-one-third-to-one-half-of-all-of-em
http://www.cnbc.com/2016/01/21/electric-vehicles-california-leads-the-charge.html
http://www.nytimes.com/2015/10/11/science/in-california-electric-cars-outpace-plugs-and-sparks-fly.html
https://www.gov.ca.gov/news.php?id=18938

O robotach:
https://techcrunch.com/2015/12/31/meet-knightscopes-crime-fighting-robots/
http://sanfrancisco.cbslocal.com/2014/11/18/crime-fighting-robots-go-on-patrol-in-silicon-valley-k5-knightscope-mountain-view-stacy-stephens-autonomous-security-guard/